Hej. 

Już jestem w domu. Ale ulga. Niesamowite, że cały tydzień mam do 15 lekcje, a w piątek tylko do 12. I dobrze.
Dziś rano były dwa wf-y . Biegaliśmy. Masakra. Miałam nawet dobre wyniki.
Na polskim kolejna kartkówka z łaciny. Z ostatniej miałam 5-
Z tej będzie piąteczka :D
Ale więcej kartkówek z łaciny nie zniosę 
Dziś wybieramy się z babcią na winobranie. Może na coś naciągnę babcię. ^^ w sumie nie ma na co, bo takie badziewia, na niektórych stoiskach, że szok. A jakie drogie? Jeden ziemniak na patyku  kosztuje 5,-.
No ździerstwo po prostu.
Dziś mam na obiad pizze. Już mi ślinka cieknie. Uwielbiam pizzę

Zmieniając temat. Czy u Was też jest taka porąbana pogoda? Taka, że rano stoicie przed szafą i nie wiecie w co się ubrać, bo zimno na dworze, a jak wracacie to jest ze 22 stopnie i musicie wszystkie grube rzeczy ściągać? Tak. Właśnie tak dziś wygląda pogoda w Zielonej Górze. I nie tylko dziś. Od paru dni tak jest.

Mam fajny zestaw, który Wam przedstawię.:


Mniej więcej przypomina wczorajszy, ale dobra tam.. :-)

Na dziś to będzie tyle. Nie zbyt ciekawy był. W następnych bardziej się postaram

You May Also Like

2 komentarze