by - 8/21/2012

Hej.

Wiem, że późno piszę. Dziś od samego rana biegamy po sklepach za jakimiś szafkami. Ale już wrócilismy. Jestem okropnie głodna. Ale znajde chwilkę, żeby troche poopowiadać.
Wczoraj wieczorem wróciłam z wakacjii. Mam mase zdjęć, które powinny mi starczyć z wgrywaniem na bloga do końca sierpnia. Poważnie. Jest ich strasznie dużo.
Zacznę od zdjęć koni, które odwiedzałyśmy z kuzynkami.


Najbardziej spodobał mi sie ten haflingetr. Tamten pan chodował chyba same ogiery, bo jak tam chodziłam, nie widziałam żadnej klaczy.
A może były... nie wiem. Spodobały mi sie te dwa konie, bo tylko one z nich wszystkich były nami zainteresowane.

Ahhh... nie ma to jak domek... wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej.
Dalej są te problemy z blogerem, więc jeśli tych zdjęć nie będzie widać, proszę piszcie w komentarzu o tym, bo u mnie na moim kompie tych zdjęc nie widać wcale. Szkoda, mam nadzieję, że Wy je widzicie.

Oczywiście jak zawsze muszę pokazać jakiś zestaw.
 Oto i on:
Turkusowy. Lubię turkus. A ten kuc u tej dziewczyny jest śliczny.

Mam też dwie fotki z ogniska, które było na stawach. Tak sie palilo, że aż strach. Myślałam, że zaraz straż przyjedzie.
Taaaki czarny dym. Siwy dym, no....

Przypominam o braniu udziału w ankiecie.




You May Also Like

4 komentarze