by - 6/28/2012

Hej, Hej!!!

Pamiętacie, jak obiecałam, że zamieszczę fotki pofarbowanych końcówek???
Haha!!! I dotrzymam słowa... ja zawsze dotrzymuję słowa. Jeśli robie jakieś drobne błedy ortograficzne, to z całego serca przepraszam, gdyż nie mogę do końca wcisnąć klawyszy, bo malowałam paznokcie na jutro. Bardzo ciekawie. A wracając do włosów...dziś byłam w Rossmannie i kupiłam farbę... zgadnijcie jaką... a, nie zgadniecie, ale się zdziwicie... bo na samym początku chciałam blond końcówki, tak jak koleżanka Marta. Tylko, że szanowna koleżanka ma jasną cerę, jest delikatna i ma naturalne jasnobrązowe włosy i blond do niej pasuje, a na moich zdjęciach widać, że mam raczej ciemniejszą karnację i blond, to tylko jakbym chciała do cyrku^^ :D Ale na szczęście nie wybieram się do cyrku. Więc tak stoję przed farbami do włosów i rozmawiam z mamą co by tu wybrać... Mama nagle sięga po... czerwoną farbę. No, jak szaleć, to szaleć, nie? :p ale nie chcę czerwonego. Poza tym rok temu miałam wiśniowa grzywkę i nie bylo prawie tego widać. Ale gdy sie schyliłam i głębiej sięgnęłam ręką... w dłoni nagle spoczywała... RUDA farba do właśów... tak, RUDA!!! Nie będę farbować całej głowy, lecz końcówki... będzie pasować, bo jak wyżej wspomniałam mam ciemną karnację. Nie wiem, co na to moi rówieścicy, ale jak się im niespodoba, to... po wakacjach skrócę włosy, albo... no, nie wiem... w każdym bądź razie, jak im sie nie spodoba, to będzie problem:D... Zrobię wszystko, żeby im się spodobało ^^ W sumie, to najważniejsze, żeby mi się podobało i żebym nie wyglądała jak klaun ;)

W Interenecie niestety nie było zdjęcia z taką fryzurą, lecz postaram się nikogo niezawieść :p
A jeszcze dodam, że ta farba, to prawie aż marchewkowa:D -.-
No... to bedzie jazda... ale ja jestem z reguły odważna... No, np. Robię tu durzo błenduw ortograficznyh, a link do bloga dałam mojej nauczycielce polskiego...:D :D :D
Hehe :D To taki żart... przecież wiem, że "Dużo" pisze sie przez "ż"... :D
A ta marchewkowa, to mam nadzieję, że nie bedzie taka...marchewkowa na moich włosach, bo mam ciemne włosy, to chyba tak mocno nie przyjmie... nie przyjmie, tak???



Ojojoj... Ja to normalnie... wymyślam...
W Zielonej jakoś tak dziwnie... raz slońce, raz nie... u Was też tak jest?

Jeszcze jak dobrze pamięcią sięgam, kiedyś obiecywałam, że dodam zdjęcia koleżanki Karoliny, tej, która ma takie piękne i podatne na operację Marty włosy.  :D I zrobię to, tylko, że jakos ostatnio nie mam czasu. Zdjęcie z moją głową marchewkową :D też dodam!

You May Also Like

0 komentarze